Czy fundujecie sobie podróż w czasy beztroskiego dzieciństwa, do chwil, w których czuliście się wolni, bezpieczni i prawdziwie szczęśliwi? Jakie emocje pojawiają się, gdy myślicie np. o ulubionym przysmaku (np. barszcz z jabłek lub chleb z masłem i cukrem, a może pieczone ziemniaki z ogniska czy oranżada w proszkuJ)? Co czujecie gdy wspominacie zabawy w podchody, bieganie po lesie…