Zapisz się na darmowy kurs Jak Skutecznie Pracować z Grupą i Klasą

Jak sprawiedliwie i motywująco oceniać pracę uczniów

Niestety do obowiązków nauczyciela i wychowawcy (i generalnie każdego, kto w jakiejś mierze zajmuje się edukacją) należy ocenianie postępów wśród uczniów. Piszę „niestety” ponieważ czynność ta nie należy do najłatwiejszych, ani najprzyjemniejszych. Przyjrzyjmy się kilku sprawom, które mogą nam ją ułatwić i sprawić, żeby nasza ocena była naprawdę sprawiedliwa i motywująca. We wpisie znajdziecie 8 porad, które przydadzą się każdemu, kto ma zadanie oceniać innych, nie tylko nauczycielom oceniającym uczniów, ale też np. pracodawcom i liderom.

 

 

1. Od oceny cenniejsze jest zainteresowanie

Tytułem wstępu – sprawa ważna zwłaszcza u dzieci, ale w gruncie rzeczy u każdego człowieka – od oceny o wiele cenniejsze jest okazanie naszego zainteresowania. Kiedy rozmawiamy z drugim człowiekiem o jego dziełach dajemy mu tym samym prosty i jasny komunikat: zależy mi na tobie, jesteś dla mnie ważny, interesujesz mnie. Zobaczcie na te kilka prostych przykładów:

 

 

 

2. Nie oceniaj człowieka, ale jego czyny

Kiedy już przechodzimy do samej oceny zacznijmy od uwagi, która powinna leżeć u podstaw procesu oceniania, a o której bardzo często zapominamy: nie powinniśmy oceniać człowieka, ale jego czyny. Zobaczcie, że każdy z nas boi się bycia ocenianym przez innych. A przecież tak naprawdę w szkole nikt nas nie ocenia – bo nikt nie ma prawa nas oceniać. Przecież tak naprawdę każdy nauczyciel, wychowawca, egzaminator, pracodawca, czy ktokolwiek, nie ocenia Ciebie, tylko Twoje działanie – bo on Ciebie nie zna. Żeby ktoś miał prawo Cię oceniać, musi Cię znać – a przecież nawet my samego siebie czasami nie znamy (dlatego właśnie jedynie Bogu nasza kultura przyznaje prawo oceniania ludzi – bo jedynie On nas całkowicie i dogłębnie zna). My możemy oceniać tylko to, co widzimy – czyli rezultaty pracy innych, działania – ale nigdy samego człowieka.

 

A zobaczcie, czy my czasami, nawet nieświadomie używamy sformułowań, które wskazują na to, że oceniamy osobę, a nie jej zachowanie – sam nawet się na tym przyłapałem, bo chciałem ten wpis zatytułować: „Jak sprawiedliwie i motywująco oceniać uczniów?”.

 

 

 

Którego z tych sformułowań częściej używacie?

 

Kiedy prowadzę różne spotkania i warsztaty z młodzieżą bardzo często podkreślam stwierdzenie, że co innego to rozumieć człowieka (i jego czyny), a co innego się z nimi zgadzać. Próbować rozumieć powinniśmy zawsze, ale zgadzać się lub akceptować już niekoniecznie. Stwierdzenie to wynika właśnie z faktu, że czym innym jest ocena człowieka (którego generalnie nie mamy prawa oceniać i powinniśmy go bezwarunkowo akceptować, nigdy potępiać), a czym innym jest ocena jego czynów (których czasami nie możemy akceptować, a wręcz musimy potępiać).

 

 

Takie podejście jest bardzo ważne w każdej relacji, a w szczególności np. relacji rodzica lub nauczyciela do dziecka. Przez nie dajemy jasno do zrozumienia, że go bezwarunkowo kochamy i akceptujemy jako osobę, ale nie możemy na przykład akceptować jego złych zachowań. Dziecko uczy się tym sposobem, że na miłość nie musi sobie zasługiwać – bo jest bezwarunkowo kochane i akceptowane.

 

Bezwarunkowa akceptacja nie oznacza oczywiście braku wymagań:

Jak mądrze stawiać wymagania

 

Doskonale zdaję sobie jednak sprawę, że to co piszę wcale nie jest takie proste. Nawet u człowieka, który bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, o czym tutaj piszemy, mechanizmy ocenienia uruchamiają się mimowolnie i są bardzo silne (tzn. trudno jest się od nich oderwać – przestać o nich myśleć), bo w gruncie rzezy są one sensowne. Celem mechanizmów oceniania jest ochrona nas samych. O tych mechanizmach bardzo dużo pisałem w tym wpisie:

Jak wreszcie przestać porównywać się z innymi, oceniać innych i siebie

 

Niezależnie jednak od wszystkiego naprawdę warto wkładać wysiłek w wstrzymywanie się przed pochopnym ocenianiem innych i skoncentrować się na ocenie zachowań i ich rezultatów oraz przyczyn – to jest bardziej motywujące. W Jak Uczyć Skuteczności w podrozdziale dotyczącym nastawienia (III.3.) przybliżam bardzo ciekawe pojęcie atrybucji – czyli przypisania przyczyn danemu zachowaniu.

 

Wyobraź sobie, że na egzaminie otrzymałeś złą ocenę. Z czego, Twoim zdaniem, to wynika?

 

Możemy to przedstawić w takiej tabelce:

 

Ludzie najczęściej przypisują swoim sukcesom atrybucje wewnętrzne („Zdałem egzamin, bo się dużo uczyłem”), a porażkom atrybucje zewnętrzne („Nie zdałem egzaminu, bo był trudny”).

 

Jednak zupełnie odwrotnie oceniamy innych ludzi: porażkom innych przypisujemy atrybucje wewnętrzne („Marcin nie zdał egzaminu, bo się nie przyłożył do nauki”), a sukcesom atrybucje zewnętrzne („Marcin zdał egzamin, bo mu się trafiły łatwe pytania”).

 

Tzw. podstawowy błąd atrybucji polega na tym, że wyjaśniamy zachowania innych raczej poprzez stałe cechy niż przez zmienne warunki zewnętrzne.

 

W pewnym badaniu nauczyciele matematyki zostali poproszeni o opinię, co wpływa na oceny uczniów. Największą wagę przypisali zdolnościom (50%), mniejszą wysiłkowi wkładanemu w naukę (30%), prawie w ogóle natomiast nie uwzględnili czynników zewnętrznych, takich jak np. warunki do nauki w domu (Meyer i Butzkamm, 1975).

 

A atrybucja ma fundamentalne znaczenie dla motywacji:

– jeśli przypisujemy wydarzeniom, które nas spotykają, atrybucje zewnętrzne, to prawdopodobnie będziemy wkładali w działania mniejszy wysiłek i wykonywali je z mniejszym zaangażowaniem („To, czy dobrze się uczę, nie zależy ode mnie, to po co się wysilać”).

– jeśli przypisujemy im atrybucje wewnętrzne stałe, to prawdopodobnie też będziemy wkładać w działania mniejszy wysiłek („Jestem, jaki jestem, to po co się wysilać”) – o badaniach Carol Dweck, w których przekonanie o sobie „jestem bystry” negatywnie wpływało na wysiłek wkładany w naukę, pisałem w wpisie o udzielaniu informacji zwrotnej

– jeśli przypisujemy im atrybucje wewnętrzne zmienne, to prawdopodobnie będziemy wkładać w swoje działania większy wysiłek („Mój sukces zależy od mojego zaangażowania, więc warto się starać”).

 

I teraz zobaczcie, że sposób ocenienia może wpływać na to, jakie przyczyny uczniowie przypisują swoim wynikom w nauce.

 

 

 

 

3. Ocena powinna mieć wymiar informacji, a nie kontroli

Zanim rozwinę tę myśl warto przypomnieć sobie, to co już wspomniane było w wcześniejszym punkcie, że my nigdy do końca nie poznamy drugiego człowieka i do końca nie mamy prawa go oceniać. Mamy prawo oceniać jedynie to… co mamy prawo oceniać, czyli rezultaty pracy w ramach naszego obszaru.

 

Oczywiście, jeśli widzimy, że w innych obszarach też coś jest nie tak, np. uczeń bardzo dobrze się uczy, ale bardzo źle się zachowuje, również mamy prawo udzielić mu informacji zwrotnej, upomnieć go, ale niech to nie wpływa na naszą ocenę wystawianą w ramach przedmiotu. Nie karajmy ocenami!

 

Oceny to nie to samo co kary i nagrody. Choć w pewnym sensie mogą tak motywacyjnie działać (jak np. opisany w poprzednim podpunkcie przykład „czwórki” otrzymanej przez dwóch różnych uczniów), nie jest dobrze jednak, kiedy przejmują one kontrolę nad zachowaniem (tzn. robię coś dla nagrody lub żeby uniknąć kary), a powinny posiadać aspekt informacyjny i przez ten aspekt wpływać na motywację. W innym przypadku pomniejszać będą motywację wewnętrzną.

 

To jest bardzo ważna uwaga, o której powinniśmy pamiętać i uświadamiać ja uczniom: celem oceniania jest nie tylko obiektywna ocena pracy uczniów i np. wykorzystanie ocen w celach rekrutacji do szkoły/uczelni na kolejnym poziomie edukacji – celem oceny jest również przekazanie uczniom informacji o ich postępach w pracy. Ocenianie ma służyć ich dobru. W skrócie: nie warto uczyć się tylko dla ocen.

 

Warto przekazywać uczniom podejście do ocen, takie jak znany bloger finansowy Michał Szafrański (2018) przekazuje w podejściu do pieniędzy: pieniądze są skutkiem ubocznym dobrze wykonywanej pracy – tzn. pracujesz nie dla pieniędzy, ale dla wartości, która Twoja praca daje innym, a pieniądze są tego skutkiem ubocznym. Możemy powiedzieć: ucz się dla samej wiedzy i wartości jaką przez nią będziesz mógł dać innym, a dobre oceny będą tego skutkiem ubocznym.

 

O „uruchamianiu” motywacji wewnętrznej w działaniach edukacyjnych więcej było tutaj:

– Wielki Rower – czyli jak robić angażującą edukację i uruchamiać motywację do nauki

 

A w środowisku pracy tutaj:

Jak ze zwykłej pracy zrobić pracę marzeń

 

 

4. Zaczynaj od samooceny

Nawet jednak, kiedy przystępujemy już do oceny pracy uczniów, warto zacząć od czegoś, o czym często zapominamy, bo też bardzo często niestety nie mamy na to czasu – od poproszenia uczniów o samoocenę.

 

Nie chcę się tutaj powtarzać, bo dużo pisałem na ten temat we wpisie dotyczącym udzielania informacji zwrotnej, ale naprawdę w ogromnej liczbie przypadków osoba jest w stanie sama adekwatnie ocenić swoje działania i stwierdzić, co poszło jej źle, a co dobrze.

 

Co w ogóle ciekawe ludzie dosyć adekwatnie oceniają się również wtedy, kiedy poprosimy ich o ocenę siebie na skali liczbowej. Kiedyś, prowadząc zajęcia na uczelni, jako ostatnie pytanie w trakcie pisemnego kolokwium, zapytałem o to, jaką ocenę student wystawia sam sobie.

 

W kolokwium brało udział 26 studentów: 10 z nich (38,46%) rzeczywiście otrzymało ocenę, którą sobie wystawili, 12 z nich (46,15%) otrzymało ocenę wyższą niż sobie wystawili, czyli ocenili swoje przygotowanie na niższe niż było w rzeczywistości, a jedynie 4 z nich (15,38%) otrzymało ocenę niższą niż sobie wystawili, czyli byli przygotowani gorzej niż myśleli (w takim małym zbiorze danych nie powinniśmy liczyć współczynnika korelacji, ale wynosił on r = 0,20). Oczywiście na tego typu dane uzyskane w tak małej grupie należy patrzeć krytycznie, ale pokazują one nam pewne prawidłowości. Jeśli interesują Was inne tego typu dane to zachęcam też do lektury wpisu, w którym opisuje moje proste badanie ukazujące związek pomiędzy siadaniem na wykładzie z przodu a oceną otrzymaną na egzaminie – wraz z krytyczną analizą:

Mentalność pierwszego rzędu

 

Kompendium wiedzy na temat samooceny znajdziecie w wpisie o udzielaniu informacji zwrotnej:

Jak udzielać informacji zwrotnej, chwalić i doceniać [do pobrania]

 

 

5. Oceniaj konkretnie według jasnych kryteriów

Zwrocie uwagę, że specjalnie w pierwszej tabelce na początku wpisu, w kolumnie dotyczącej oceny działania umieściłem sformowania, które wskazują na konkretność oceny, tzn. przekazywanie uczniowi informacji dotyczących jego konkretnych działań. O tym jak ukonkretniać ocenę pisałem w wpisie o udzielaniu informacji zwrotnej, a tutaj, chcę tylko zwrócić Waszą uwagę na fakt, że ukonkretnienie oceny wiąże się z faktem podania uczniom jasnych kryteriów oceniania. Kiedy wystawiamy uczniowi jakąś ocenę koniecznie powinien on wiedzieć dlaczego otrzymał właśnie taką ocenę.

 

Kiedy robimy np. test wiedzy z określoną liczbą pytań, to dosyć łatwo jest określić i zakomunikować takie kryteria, ale kiedy np. chcemy ocenić wypracowanie, wypowiedź ustną, program komputerowy lub nawet rysunek, to sprawa wcale nie jest już taka prosta.

 

Jednak nawet wtedy naprawdę warto podać uczniom kryteria oceniania i to najlepiej jeszcze przed wykonywaniem przez nich zadań, a kiedy z różnych powodów nie jest to możliwe, koniecznie trzeba podać je przy przekazywaniu informacji o ocenie. Jeżeli nie da się podać szczegółowych kryteriów, należy podać chociaż ich szeroki zakres, tak, żeby chociaż trochę naprowadziły uczniów na to, co to znaczy „dobrze wykonać zadanie”.

 

Na przykład dla wypracowania pisemnego kryteriami mogą być:

– poprawność językowa

– adekwatność przykładów

– znajomość cytowanej literatury

– przejrzysta struktura

 

A dla programu komputerowego:

– efektywność działania (czy da się to zrobić prościej?)

– brak błędów

– estetyka

 

Pamiętajmy, że w ocenianiu chodzi oczywiście o jakieś w miarę obiektywne określenie uczniów, ale także o przekazanie informacji co u danego ucznia jest mocną stroną i nad czym powinien jeszcze pracować. Jeśli nie przekażemy informacji, jakie są kryteria oceniania, to taka ocena nie pomoże w rozwoju uczniów, a poza tym mogą oni myśleć, że jest ona losowa – a skoro ocena jest losowa, to po co się starać.

 

 

6. Bądź wyrozumiały i bierz pod uwagę indywidualne predyspozycje, ale jednocześnie trzymaj się zasad, bądź obiektywny i niemający względu na inne czynniki (np. osobiste sympatie, znajomości, itp.)

 

Określenie i zakomunikowanie obiektywnych kryteriów jest bardzo ważne, bo w dorosłym życiu wciąż będziemy spotykać się z takim ocenianiem (np. na maturze, czy w środowisku pracy), ważna jest jednak pewna wyrozumiałość i branie pod uwagę indywidulanych czynników.

 

Na przykład, abstrahując w ogóle od sympatii i antypatii, inaczej ocenimy działania ucznia bardzo zdolnego, który w pracę wkłada mało wysiłku, a inaczej działania ucznia mniej zdolnego, który jest bardzo pracowity i zaangażowany. Choć końcowa ocena na klasówce może być u nich taka sama, np. „czwórka”, ale co innego będzie znaczyć ona dla ucznia zdolnego („powinieneś włożyć więcej wysiłku w pracę”), a co innego dla ucznia o niższych predyspozycjach („wysiłek włożony w naukę zaowocował”). Dlatego jeśli mamy możliwość postarajmy się również przekazać uczniom ocenę opisową z odniesieniem rezultatów pracy do kryteriów lub chociaż stwórzmy uczniom możliwość indywidulanej konsultacji, np. po rozdaniu sprawdzonych klasówek.

 

Obiektywność oceniania polega również na tym, żeby przy jej dokonywaniu nie brać pod uwagę również innych czynników, jak np. znajomości, osobiste sympatie i antypatie. Branie tego pod uwagę przy ocenianiu naprawdę szybko „wykrywane” jest przez uczniów, obniża morale i pogarsza autorytet nauczyciela.

 

 

 

 

7. Nie porównuj z innymi

Bardzo ważnym elementem oceniania pracy ucznia jest brak jakiegokolwiek porównywania do innych uczniów. Jedyną miarą, do której możemy porównywać ucznia jest on sam i jego możliwości. W tym kontekście czytałem ostatnio o bardzo ciekawych badaniach, w których udowodniono związek zrobienia sobie przerwy od korzystania z Facebooka z lepszym samopoczuciem. Bardzo często treści umieszczane na portalach społecznościowych uruchamiają w nas mechanizmy porównywania się z innymi i to zarówno z osobami, które znamy osobiście, jak i z instagramowymi idolami, których znamy jedynie z Internetu. Patrząc jak ktoś umieszcza w Internecie zdjęcie w nowym ubraniu, w jakimś fajnym miejscu, czy z nowym sprzętem automatycznie uruchamiamy mechanizmy porównywania: „on ma lepiej”, co prowadzi do obniżenia samooceny. Między innymi właśnie dlatego przerwa od Facebooka powoduje poprawę samopoczucia, choć zapewne mają na to wpływ również inne czynniki – np. czas poświęcany na rozmowy, hobby lub inne zajęcia zamiast bezproduktywnego spędzania czasu na skrolowaniu telefonu.

 

Badacze z Uniwersytetu Huston (Steers, Wickham i Acitelli, 2014) w dwóch badaniach obejmujących 180 i 152 osoby zauważyli związek czasu spędzanego na korzystaniu z portalu Facebook z występowaniem symptomów depresyjnych. Jeszcze ciekawsze badanie, w którym wzięło aż 1095 osób regularnie korzystających z Facebooka (ponad godzina dziennie) przeprowadzono w Danii (Tromholt, 2016). Średni wiek tych osób to 34 lata i każda z nich miała średnio 350 facebookowych znajomych. W badaniu tym część osób badanych w czasie 7 dni całkowicie zrezygnowała z używania Facebooka, a druga część używała go tak jak zwykle. Porównując następnie obydwie te grupy zauważono pozytywny efekt przerwy od Facebooka na dwóch wymiarach dobrostanu psychicznego: satysfakcji życiowej oraz pozytywnych emocji. Co więcej, efekt ten był większy dla osób bardzo często korzystających z Facebooka (heavy users), osób korzystających pasywnie, czyli nie publikujących treści, a jedynie je przeglądających (passive users) oraz osób u których w wyniku korzystania z portalu pojawiały się tendencje do zazdrości. Jaki z tego wniosek? Nie porównuj się z innymi, a będziesz szczęśliwszy (i przestań siedzieć tyle na Facebooku).

 

 

I teraz zobaczcie, że nauczyciel, porównując ucznia z innymi uczniami może powodować u niego właśnie jedną z tych dwóch reakcji:

– frustracji: „Jestem beznadziejny, bo Zosia jest lepsza”

– wywyższania się: „Jestem najlepsza w klasie, a pozostali uczniowie to głupki”

 

Nie mówiąc już o tym, ze tego typu myśli mogą oczywiście prowadzić do rywalizacji, konfliktów, chęci udowadniania innym poczucia swojej wartości, itp.

 

O wiele lepiej jest porównywać ucznia do jego własnych możliwości mówiąc np.
„Możesz wkładać w to więcej wysiłku! Wierzę w Ciebie” niż: „Zosia zrobiła to lepiej”

 

Niestety różnego rodzaju konkursy i rywalizacje mogą też uruchamiać wśród uczniów porównywanie się z innymi. Nie zachęcam, żeby rezygnować z tego typu metod i zaprzestania zachęcania uczniów do brania udziału w olimpiadach – bo przecież dorosłe życie też składa się z rywalizacji – ale zawsze warto podkreślać to, że każdy z nas ma inne możliwości i każdy z nas powinien je dobrze wykorzystywać.

 

Na marginesie warto dodać, że w metodach grywalizacyjnych używa się dwóch rodzajów mechanizmów, które mogą pomóc nam lepiej stosować działania motywacyjne w tej przestrzeni:

– poziomy – każdy, kto osiągnie określony poziom otrzymuje nagrodę, niezależnie od tego, co zrobią inni

– ranking – tylko najlepsi otrzymują nagrodę

Więcej o tych dwóch mechanizmach pisałem w tym wpisie:

Grywalizacyjny pomysł na zmotywowanie uczniów do nauki przez Internet [do pobrania]

 

 

8. Nie oceniaj publicznie

Pamiętajcie również o tym, że naprawdę nie warto oceniać innych publicznie. Publiczne ocenianie innych może prowadzić do porównywania się z innymi. Może tak być zarówno wtedy, kiedy czyjeś zachowania oceniamy dobrze, jak i kiedy oceniamy źle. Generalnie przekazywanie oceny w cztery oczy ma też taką zaletę, że po prostu możemy trochę porozmawiać z uczniem, lepiej wyjaśnić mu kryteria oceny, omówić obszary rozwojowe.

 

Oczywiście dobrze jest chwalić uczniów publicznie i publicznie dziękować im za ich wysiłek włożony w pracę. Pamiętajcie o tym, żeby chwalić uczniów za ich wysiłek – bo wtedy motywujemy ich do dalszego wkładania wysiłku. O tym jak skutecznie chwalić uczniów pisałem więcej w cytowanym już wpisie o udzielaniu informacji zwrotnej.

 

Też nieco w tym temacie polecam Wam lekturę wpisu dotyczącego mądrego upominania, bo przecież upominanie jest też jakąś formą oceny:

Jak rozsądnie upominać

 

Bardzo ciekawym pomysłem, który tutaj tylko wspomnę, bo to temat na dosyć długi wpis, jest tzw. ocenianie rówieśnicze, kiedy to uczniowie nawzajem udzielają sobie informacji zwrotnych np. po realizacji zespołowego zadania. Bardzo ciekawymi metodami dydaktycznymi (służącymi bardziej przekazywaniu wiedzy niż ocenie poziomu jej posiadania) są również metody związane z przygotowaniem, grupowym wypełnianiem z konsultacjami oraz sprawdzaniem sprawdzianów. Kiedy zaprosimy uczniów do samodzielnego przygotowania sprawdzianu, następnie jego grupowego wypełnienia i sprawdzenia wchodzą oni niejako w rolę nauczycieli, a przez to gruntowniej i przetwarzają i utrwalają swoją wiedzę. Ten temat (w ramach tzw. cooperative learnign) poruszony jest w kursie Efektywne Metody Nauczania.

 

Co myślicie o takim podejściu do ocenia? Zależało mi na tym, żeby spisać porady dotyczące takiego oceniania, które nie tylko będzie sprawiedliwe i obiektywne, ale także takie, które będzie redukowało lęk szkolny (bo jednym z jego ważnych wymiarów jest lęk przez byciem ocenianym), motywowało do działania i budowało autorytet nauczyciela. Wiem, że jest ono wymagające, bo nie zawsze mamy czas i warunki organizacyjne na stosowania zawartych tutaj porad, ale przecież wciąż powinniśmy dążyć do poprawiania naszej pracy, tak, żeby była ona bardziej efektywna i satysfakcjonująca, a z tym wiąże się stosowanie choć niektórych z zawartych tutaj porad. Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

 

 

Bibliografia:

Meyer W., Butzkamm A. (1975). Assessing causal factors in arithmetic grades: I. Teacher’s explanations. Zeitschrift für Entwicklungspsychologie und Pädagogische Psychologie; 7(1): 53–66.

Steers M., Wickham R., Acitelli L. (2014). Seeing Everyone Else's Highlight Reels: How Facebook Usage Is Linked to Depressive Symptoms. Journal of Social and Clinical Psychology. 33. 701-731. 10.1521/jscp.2014.33.8.701.

Szafrański M. (2018). Zaufanie czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga. Grupa Wydawnicza Relacja.

Tromholt M. (2016). The Facebook Experiment: Quitting Facebook Leads to Higher Levels of Well-Being. Cyberpsychology, Behavior, and Social Networking. 19. 661-666. 10.1089/cyber.2016.0259.

 

 

Zostaw komentarz



Pierwszy podręcznik o tym, o co naprawdę chodzi w edukacji

Tematy na blogu

Kontakt

Motycz Leśny 51
21-030 Motycz Leśny

Warsztaty dla klas:
502-928-477, biuro@cdw.edu.pl

Sklep, kursy online:
513-056-931, kontakt@cdw.edu.pl

Szkolenia dla dorosłych:
502-928-477, adrianna.lalak@cdw.edu.pl

Copyright © 2020 Centrum Dobrego Wychowania
Witryna zaprojektowana przy użyciu zasobów portalu Freepik.com